Dydaktyka historii


Wydarzenia z życia Oddziału i PTH
Treść statutu Polskiego Towarzystwa Historycznego
Informacje o aktualnych władzach Oddziału
Historia Oddziału Łódzkiego PTH
Sprawozdanie z działalności OŁ PTH za lata 2000-2003
Biogramy Członków Honorowych PTH z Łodzi
Wzór deklaracji członkowskiej Oddziału Łódzkiego PTH
Informacje o odczytach historycznych i zebraniach
Informacje o olimpiadach i konkursach organizowanych przez PTH
Informacje o publikacjach Oddziału Łódzkiego PTH
Informacje dotyczące Rocznika Łódzkiego
Artykuły i materiały dla studentów i nauczycieli związane z dydaktyką historii
Koła terenowe działające w ramach Oddziału Łódzkiego PTH
Galeria zdjęć dokumentujących działalność OŁ PTH
Adresy wybranych stron internetowych przydatnych historykom
Kontakt z Zarządem Oddziału Łódzkiego PTH
mgr Bożena Papiernik
( Szkoła Podstawowa nr 175 w Łodzi )


Ziemia łęczycko-sieradzka w czasach panowania Piastów.
Teksty wspomagające nauczanie historii - dzieje regionu. Część I.

Od autora.

       Poniższa praca nie ma charakteru podręcznikowego. Jest jedynie propozycją dla nauczycieli (szkół podstawowych i gimnazjalnych) w realizacji treści dotyczących edukacji regionalnej. W pierwszej wersji opracowanie powstało 10 lat temu, w 1993 roku, i było wykorzystywane na lekcjach historii w Szkole Podstawowej nr 175 w Łodzi.
      Do jego napisania zachęciło mnie z jednej strony zainteresowania uczniów własnym regionem a z drugiej niewielka ilość dostosowanych do ich możliwości gotowych materiałów, bowiem regionalizm (poza tematyką Łodzi) nie był jeszcze popularny.
      Aktualna wersja pracy jest rozszerzona i uzupełniona o nowe tematy. Tekst został zilustrowana rysunkami, autorstwa Elżbiety Górskiej. Prezentowana część I opisuje historię ziemi łęczycko-sieradzkiej za panowania dynastii Piastów. Większość zamieszczonych tematów lekcji dotyczy życia codziennego mieszkańców obserwowanego z perspektywy regionu. Uważam, że procesy społeczno-gospodarcze zachodzące w tym okresie na ziemi łęczycko-sieradzkiej, są typowe do całego kraju i stanowią jedynie ich lokalną ilustrację. Natomiast tematy polityczne zostały ograniczone tylko do tych zagadnień historycznych, w których omawiany region był w centrum ważnych, ogólnopolskich wydarzeń, a jego mieszkańcy odegrali w nich istotną rolę.
      Praca powstała pod opieką i nadzorem merytorycznym Pani mgr Aliny Popławskiej, metodyka historii w Łódzkim Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Krztałcenia Praktycznego. Pani Alinie Popławskiej chciałabym serdecznie podziękować za długotrwałe wsparcie i za pomoc w realizacji publikacji. Szczególnie gorąco podziękowania pragnę złożyć Pani mgr Elżbiecie Górskiej za możliwość wykorzystania Jej grafik do ilustracji historii naszego regionu.

Temat: Położenie ziemi łęczycko - sieradzkiej i jej krajobraz.

       Środkową cześć naszego kraju zajmuje ziemia łęczycko - sieradzka. Jej nazwa jest określeniem historycznym, powstałym nie później niż w XIII w., i pochodzi od dwóch najważniejszych miast- stolic regionu - Łęczycy i Sieradza.

Położenie.
       W historii ziemi łęczycko - sieradzkiej ważną rolę odegrały warunki geograficzne. Jednym z nich jest położenie. Ziemia ta przez całe średniowiecze była w centrum państwa i z tego powodu uczestniczyła w najważniejszych wydarzeniach Polski, choć z reguły nie odgrywała w nich głównej roli. Wszystko to co działo się na terenach sąsiedzkich miało znaczenie dla ziemi łęczycko - sieradzkiej i odwrotnie.

Szlaki handlowe.
       Tutaj krzyżowały się liczne szlaki handlowe łączące ziemię łęczycko - sieradzką z jej wieloma sąsiadami: z Kujawami od północy, Mazowszem od wschodu, Małopolską od południowego-wschodu, Śląskiem od południowego - zachodu i Wielkopolską od zachodu. Szlaki komunikacyjne nie miały jednakowego znaczenia. Większość z nich miała charakter lokalny, a niektóre ogólnopolski np. z Małopolski (Krakowa) przez Łęczycę na Kujawy i dalej nad morze, lub nawet międzynarodowe np. droga z Moraw przez Śląsk, Sieradz na Pomorze Gdańskie i z Rusi przez Sieradz na Pomorze Zachodnie (Szczecin). Drogi te powstawały samorzutnie i wiele z nich przetrwało do dzisiaj.

Krajobraz.
       Podróżując starymi szlakami najłatwiej możemy poznać krajobraz ziemi łęczycko-sieradzkiej. Jej część północna to kraj typowo nizinny, płaski z licznymi rzekami, starorzeczami, łąkami, bagnami i torfowiskami oraz bardzo dobrymi ziemiami. Dalej na południe teran się nieco wznosi. Staje się pagórkowaty i pofałdowany, ziemie są nieco gorsze, ale łatwe w uprawie. Tutaj charakterystycznym elementem krajobrazu są rozległe doliny rzek Warty i Neru.

Bogactwa naturalne.
       To właśnie rzeki i żyzne, łatwe w uprawie ziemie przyciągały w przeszłości rolników z Kujaw i Wielkopolski. Liczne łąki nadrzeczne, lasy dębowe i bukowe sprzyjały rozwojowi hodowli nierogacizny, bydła i koni.Nic też dziwnego, że na terenie ziemi łęczyckiej najwięcej ludzi mieszkało wzdłuż rzek. Najgęściej zaludnione obszary były wokół Łęczycy i Sieradza, przez które przepływały dwie największe rzeki regionu: Bzura i Warta. Pozostałe tereny pokrywały puszcze, których resztki przetrwały do dziś np. Las Łagiewnicki. Innymi ważnymi bogactwami ziemi łęczycko-sieradzkiej były źródła solankowe (stąd nazwa wsi Mała i Wielka Solca w łęczyckim) i ruda bagienna, bowiem sól i żelazo były bardzo cennymi surowcami w gospodarce średniowiecznej.

Granice.
       Rzeki na terenie ziemi łęczycko-sieradzkiej nie tylko sprzyjały osadnictwu, ale też stanowiły naturalne granice i bariery chroniące ludność przed niespodziewanym napadem. Na północy od strony Kujaw i południowo-zachodiego Mazowsza broniła Bzura i Ner. Od Wielkopolski oddzielał szeroki pas bagien i puszcz nad rzeką Kąpielą i Wartą. Natomiast od strony południowej naturalna granicę stanowiła Pilica.

Temat: Co mówią legendy o historii naszego regionu ?

       Najwięcej legend ziemi łęczyckiej dotyczy diabła Boruty, który stał się postacią charakterystyczną dla regionu. Nie wiadomo kiedy one powstały. Boruta po raz pierwszy został opisany na początku XIX wieku. W słowniku B. Lindego można tam przeczytać, że Boruta to „diabeł borowiec, błotnik, zły duch, podług wieśniaczych baśni mieszkający na błotach lgniączkach”.
      Legendy ściśle związane są z najstarszymi i najciekawszymi zabytkami regionu łęczyckiego: z grodziskiem, kolegiatą i zamkiem. Zostały one umiejscowione w konkretnych realiach geograficznych i charakteryzują wierzenia oraz obyczaje mieszkańców okolic Łęczycy, a szczególnie ich wyobrażenia o złych mocach. Większość opowieści zebrała i opublikowała Pani Jadwiga Grodzka, w oryginalnej formie zaczerpniętej wprost od opowiadających. Oto kilka z nich:

Czarny i Siwy Boruta.
       Było dwóch Borutów: Czarny i Siwy. Czarny był jako diabeł, a ten jako człowiek. Ludzie go nazywali Siwym Borutą, bo chodził w czapce z siwym obramowaniem. On to zbarował Czarnego. Był tak silny, że jak podparł się, to chatę drewnianą podniósł do góry bo dawniej chaty były budowane na hopy i końce starczały na zewnątrz.
       Pewnego razu Siwy Boruta przyszedł do zamku łęczyckiego po złoto do tego Czarnego, a ten Czarny zamienił się w Sowę, nic się nie ruszał, oczy wybałuszał i tylko patrzył i patrzył, a ten Siwy brał złoto w kieszenie, w nogawice, a nawet w gębę. Jak wychodził ten Czarny popchnął drzwi żelazne i obciął mu piętę i ten Siwy Borta umarł, bo krew mu uszła.

Diabelskie Doły.
       Na łąkach, jak się idzie z Łęczycy do Dobrogost, jest trzęsawisko na starym korycie rzeki Bzury, gdzie jeszcze dziś można zginąć bez śladu. Nazywają je Diabelskie Doły - stamtąd właśnie Boruta, jak wpadł, nie mógł się wydostać. Boruta to był szlachcic, który bardzo lubił polować. Pewnego razu polował dłużej, do późnego wieczoru i bardzo zmęczony zasnął na kępie. W nocy obudziło go szczekanie psa, który leżał u jego nóg. Boruta spostrzegł, że kępa na której siedzi zapada się w bagna coraz głębiej. Przerażony zaczął wzywać diabłów, byle mógł się z trzęsawiska uratować. Diabli przyszli mu z pomocą, ale w zamian zażądali duszy Boruty. I odtąd Boruta grasuje po łęczyckich błotach.

Boruta ratuje króla.
       Król jechał do Łęczycy. I koło Orszewic kareta w cztery konie zapadła się w błotach, bo król nie wiedział, że nie ma tam przejazdu i drogi do Łęczycy. Zaczęli ludzi szukać, żeby wóz i konie wyciągnęli. Ale była już noc. Kooło Orszewic mieszkał silny chłop, który nazywał się Boruta. Boruta wziął linkę i króla z wozem i końmi sam w nocy z błota wyciągnął. Król wtedy wziął Borutę do swojej karety, zawiózł do zamku w Łęczycy i powiedział - Po mojej śmierci będziesz tu władcą.

O kamieniach w Sławęcinie.
       Boruta nosił kamienie na kościół w Tumie dwa razy. Drugi raz nie zdążył, bo kogut zapiał i kamienie mu upadły w Sławęcinie i góra z tych kamieni się zebrała. Boruta w złości jak chciał rozwalić kościół, to kamieniami uderzał i te kamienie są w murze z prawej strony.

O kamieniach Boruty.
       Boruta kościół w Tumie chciał na karczmę obrócić i kamienie na budowę nosił z Witaszewic, ale ksiądz się pospieszył i kościół poświęcił. To już na nic siła diabelska i nie mógł przewrócić. Kamienie chmurami niósł i jak kurak po dwunastej zapiał, to on na złość chłopom rzucał tam, gdzie Walew i Mirowice, Kamionka i Karłów.

Czemu Boruta chciał kościół w Tumie przewrócić ?
       Boruta zakochał się w zwykłej dziewczynie. Budowali kościół, a dziewczyna świeciła mu jak mogła, że budują karczmę i Boruta nosił kamienie. Jak się dowiedział, że to nie karczma a kościół będzie, to go chciał przewrócić i ślady jego pazurów wyciśnięte w kamieniach są na wieży do dziś.

O Górze świetej Małgorzaty.
       Dawno temu przyszła w te strony święta Małgorzata. Zmęczyła się długą drogą, zziębła i zgłodniała. W jednej wsi, gdzie chciała odpocząć, chłopy wyszczuli ją psami, w innej nikt jej nic nie dał, dopiero w tej, gdzie dzisiaj Góra św. Małgorzaty, przyjęli ją gościnnie chlebem i solą. Św. Małgorzata chciała się za to ludziom odwdzięczyć. Nie wiedziała jak. Spojrzała dookoła. A tu wszędzie równina, trzęsawiska i błota. Pomyślała - ludziom brakuje gór. I nocą przy świetle księżyca św. Małgorzata brała piasek z przepastnego fartuszka i usypała więlką górę na pamiątkę swojego pobytu i na podziękowanie ludziom. Jak kończy sypać górę, zobaczył ją diabeł Boruta. I św. Małgorzata go spostrzegła. A jak spostrzegła, to zaczęła prędko uciekać, żeby ją diabeł nie dogonił. W Bryskach otrząsnęła z piachu fartuszek i z tego trocha piachu powstała maleńka górka ledwo, ledwo.
       W Górze stanął drewniany kościółek, a ten, co teraz stoi, to pobudowano na miejscu starego drewnianego.

O kościółku św. Mikołaja w Tumie.
       24 księży było w Tumie, mieszkali za kościołem. Tam, gdzie szkoła, był dom wielki. Każdy miał swój pokoik. Zakonnikami byli. Jak duży kościół się spalił, to tymczasowy postawili - św. Mikołaja. Z modry stawiali. Drzewo modre się nazywa, twardziejsze niż dąb.

Temat: Plemiona na ziemiach środkowej Polski.

       Najstarsze źródła, które mówią o rozmieszczeniu plemion pochodzą z ziem odległych od Polski. Jest ich niewiele. Możemy wymienić Geografa Bawarskiego, który wymienił dokładnie plemiona śląskie, króla dalekiej Anglii Alfreda Wielkiego, cesarza bizantyjskiego Konstantego (Porfirogenty) czy autora anonimowego utworu pt. „Żywot św. Metodego”, który opisał władcę Wiślan. Podania ruskie mówią też o późniejszej historii Mazowszan.
      Wyżej wymienione źródła, nic nie wspominają o ziemiach centralnej Polski, nad środkową Wartą i Bzurą. Czyżby ziemie te leżały za daleko od granic sąsiadów i nikt tutaj nie dotarł, czy też dokumenty o nich mówiące zaginęły, lub nigdy nie powstały?
      Prawdopodobnie nigdy się o tym nie dowiemy. Tym niemniej naukowcy polscy po dokładnych badaniach historycznych mówią, że na przełomie IX i X wieku istniały na naszym terenie dwa terytoria plemienne. Jedno zajmowali Łęczycanie z centralnym grodem w Łęczycy, a drugie Sieradzanie z najważniejszym grodem w Rudzie. Zapewne jeszcze w IX wieku w składa państwa plemiennego Łęczycan włączone zostały ziemie sieradzkie. Następnie całość podbita została przez najlepiej zorganizowane i najsilniejsze państwa Polan z Wielkopolski.

Temat: Ziemia łęczycko-sieradzka w okresie walki Bolesława Krzywoustego
w obronie jedności i niepodległości państwa polskiego w XII wieku.

       Na czasy walk Bolesława Krzywoustego, Władysława Hermana i Zbigniewa przypada założenie grodu w Sieradzu. Kasztelanię tę wybudował Władysław Herman jako punkt obronny od strony południowo-zachodniej, t. j. od Śląska, opanowanego w tym czasie przez Zbigniwa, który był wrogo nastawiony do możnowładców Władysława.
      Także z walkami bratobójczymi związana była odbudowa i rozbudowa grodu w Łęczycy, która dzięki temu stała się bardzo silną twierdzą Bolesława Krzywoustego.

Temat: Życie ludzi na ziemi łęczycko-sieradzkiej za panowania pierwszych Piastów.
W grodzie Łęczycy i Sieradzu.


Grody polskie.
       Jeden z geografów pochodzenia arabskiego al-Idrsi kiedy opisywał współczesną Europę na podstawie opowiadań podróżników i kupców tak napisał o Polsce: „
       Do miast (Polski) należą Kraków, Gniezno, Wrocław, Sieradz.... Wszystkie one są sławnymi stolicami i centrami..... Rzemieślnicy ich zręczni i obeznani ze swoimi zawodami. Są to miejscowości o blisko siebie stojących budowlach, zbliżają się do siebie swą wielkością, a opisy ich i wygląd są identycznie (podobne)”
       My od siebie możemy do wyżej wymienionych miast dopisać Łęczycę.

Miejsca budowy grodów.
       Grody budowano zazwyczaj w miejscach obronnych, tak aby utrudnić do nich dostęp np. na wzgórzach, wyspach czy w widłach rzek. Łęczyca zbudowana została na terenie bagiennym nad Bzurą, a Sieradz wzniesiono na łąkach, u zbiegu dwóch rzek Warty i Żegliny. Obronny charakter grodów zachęcał ludność do osiedlania się w nich. Gwarantowały one bowiem spokój i bezpieczeństwo mieszkańców.

Budowa grodu na przykładzie Łęczycy i Sieradza.
       System obronny grodu łęczyckiego składał się z wału głównego, trzech mniejszych wałów oraz fos między nimi. Wał główny zbudowany był ze skrzyń drewnianych wypełnionych ziemią. Jego zewnętrzna strona została dodatkowo wzmocniona szeregiem zakończonych pali. Do bramy grodowej wiodła droga, która kończyła się tuż przed fosą. Jej przebycie i wejście do grodu umożliwiał lekki, łatwy do zrzucenia w razie niebezpieczeństwa mostek. Środek grodu zajmował rozległy pusty plac, pokryty częściowo brukiem z kamieni polnych. Budynki mieszkalne i gospodarcze rozlokowane były wzdłuż wału. Na dziedzińcu wykopane były dwie prostokątne studnie z drewnianymi cembrowinami.
       Podobną konstrukcję do grodu w Łęczycy miały w tym czasie wszystkie grody w Polsce. Również Sieradz zbudowany był nad rzeką, otoczony drewniano - ziemnym wałem i fosą, przez którą przerzucony był drewniany most. Do grodu sieradzkiego przylegało rozległe podgrodzie, także zabezpieczone drewniano - ziemnym wałem, tyle że mniejszym.
       W grodach tych budowano drewniane domyz glinianą (lub drewnianą) podłogą, pod którą znajdowała się piwniczka. W jednym z rogów mieściło się palenisko ułożone z kamieni polnych i wylepione gliną. W tym czasie, w podobny sposób wznoszono domostwa w całej monarchii piastowskiej.

Ludność zamieszkująca grody i podgrodzia.
       W Łęczycy mieli siedzibę książęcy urzędnicy przede wszystkim kasztelanowie, czyli zarządcy grodu. W XII i XIII wieku rezydował tu również sam książę. Gród miał więc charakter administracyjny, dworski i wojskowy. Oprócz księcia i urzędników mieszkali tylko ci, którzy potrzebni byli do funkcjonowania grodu i obsługi możnych. Spotkać można było cieślę zajmującego się naprawą grodu i wałów, kowala wytapiającego żelazo i wykonującego narzędzia, a także złotnika pracującego na potrzeby dworu. Poza tym na własny użytek tkano sukno i wytwarzano na kołach garncarskich naczynia gliniane.
       Inny nieco charakter miał Sieradz, którego podgrodzie zamieszkiwane było przez kupców, rzemieślników oraz ludność pełniącą niższe posługi wobec dworu kasztelańskiego. Przejeżdżający tędy kupcy zatrzymywali się przy przeprawie celnej na Warcie, w czasie której płacili na rzecz grodu cło. Korzystali z prawa składu i z sprzedaży towarów w czasie targu, i na podgrodziu. Na targi przychodziła też ludność wiejska. Przywoziła na sprzedaż produkty zbożowe, miód, materiały budowlane, płody leśne, a kupowała od grodowych rzemieślników potrzebne im artykuły. W Sieradzu mogli oni nabyć naczynia gliniane od garncarza, noże, groty do strzał, oszczepy, topory od kowala, ozdoby i ciężarki do wagi od odlewnika, ubrania od krawca, czy materiały od tkacza. Koniec dnia targowego można było spędzić w mieszczących się na podgrodziu karczmach. Święta religijne i uroczystości z nim związane odprawiane były przez duchownych w kościołach grodowych: w Sieradzu w kaplicy Św. Trójcy i w kościele Św. Marcina mieszczącym się pod zamkiem, a w Łęczycy w okazałej kolegiacie Najświętszej Marii Panny zbudowanej nieopodal grodu w Tumie. Kościoły te obok klasztorów: dominikanów w Sieradzu, i benedyktynów w Łęczycy były ośrodkami życia religijnego i kulturalnego.

Funkcje grodu.
       Grody będące siedzibą księcia lub kasztelana spełniały funkcję obronno-wojskową, administracyjną i kulturalną, tak jak gród w Łęczycy. Oprócz tego mogły pełnić funkcje produkcyjną i handlową, tak jak gród w Sieradzu
       Innymi ważnymi grodami ziemi łęczycko - sieradzkiej były w tym czasie: Spicymierz, Małogoszcz, Wolbórz, Żarnów i Skrzynno. Z grodów tych powstały później miasta.

Temat: Życie ludzi za pierwszych Piastów na wsi.
Na dworze księcia.

       Podstawowym zajęciem ludności w średniowiecznej ziemi łęczycko - sieradzkiej, podobnie jak na terenie całej Polski było rolnictwo.

Obraz wsi łęczycko-sieradzkiej.
       Ziemia łęczycko-sieradzka nie była najludniejszym obszarem. W sieradzkim, średnio na 1 km2 mieszkało od 6 do 10 osób, dwukrotnie mniej niż w łęczyckim. W sumie w XII wieku na całym terenie badacze naliczyli 350 punktów osadniczych. Najliczniej występują one wokół głównych grodów oraz w rejonie Moszczenicy, nad górną Bzurą i Nerem, a także w dolinie Warty i Pilicy. Obszary wyżynne i gęsto zalesione były zasiedlone tylko w niewielkim stopniu.
      Najczęściej wsie były niewielkich rozmiarów. Bardzo często zdarzały się pojedyncze gospodarstwa, które zamieszkiwała jedna wielka rodzina, składająca się z kilku pokoleń (np. ojciec i kilku jego dorosłych synów wraz z żonami, synami i córkami). Wszyscy członkowie rodziny gospodarowali razem na wspólnej ziemi. Zabudowania były drewniane, a domy mieszkalne wznoszono w podobny sposób jak w grodach.

Zajęcia ludności.
       Aby zdobyć żyzne grunty stosowano gospodarkę żarową, polegającą na wypalaniu części lasu (popiół bardzo użyźniał glebę). Później stosowano dwupolówkę tzn. ziemię dzielono na dwie części, z których co roku obsiewano tylko jedną, a druga odpoczywała.
      Uprawiano: pszenicę, żyto, owies, proso, len , konopie. Nową specyficzną uprawą związaną z wkraczającym chrześcijaństwem było winogrono. Wytwarzano z niego wino mszalne. Pierwszą plantację winnej latorośli założyli tumscy benedyktyni. W ogrodach sadzono: rzepę, cebulę, czosnek, marchew, dynię, mak, groch, chrzan, ogórki, koper i chmiel.
      Podstawowym narzędziem rolniczym było radło. Do orki używano zazwyczaj wołów, a bardzo rzadko koni. Ogrody uprawiano motyką. W czasie żniw do żęcia zboża używano sierpa.
       Zajmowano się także hodowlą: trzymano konie, woły, krowy, świnie, owce, rzadziej kozy oraz dużo drobiu. Rozwinięte było pszczelarstwo: miodu używano do słodzenia, sporządzania napitków, a wosku do robienia świec. Zbierano też płody leśne: grzyby, zioła, żołędzie, jagody, polowano na zwierzęta. Drewno służyło jako budulec. Wyrabiano z niego węgiel drzewny, smołę oraz dziegieć

Zróżnicowanie ludności wiejskiej.
       Ludność wiejska w XII wieku nie była jednolita lecz podzielona na kilka grup. Pierwszą za zarazem największą grupę stanowili wolni chłopi tzw. wolni dziedzice. Zobowiązani oni byli do składania dla księcia danin oraz wypełniania pewnych powinności. Na daninę składały się sery, jaja, drób, zboże, płótno. Dobra te były przeznaczane na wyżywienie okolicznej administracji książęcej, możnych lub samego księcia. Oprócz tego wolni chłopi zobowiązani byli do naprawy grodów, mostów, dróg, dostarczania wozów do transportu, a także brania udziału w obronie kraju.
       Inną grupę stanowiła ludność zależna i niewolna. Ludność zależna często mieszkała w tzw. wsiach służebnych. Były one wyspecjalizowane w jednym z wielu rodzajów posług wypełnianych na rzecz księcia, jego urzędników lub duchownych.
       Na ziemi łęczycko - sieradzkiej takich wsi było bardzo dużo. Badacze naliczyli ich aż 51. Najczęściej wsie stanowiły własność kościelną, która dominowała nad rycerską i książęcą. W jednym z najstarszych dokumentów, tzw. Bulli Gnieźnieńskiej (z roku 1136), w której papież Innocenty II zatwierdza posiadłości arcybiskupstwa gnieźnieńskiego, znajdujemy wsie śłużebne: Konary, Kuchary, Piekary i Szewce. W Kucharach ludność zobowiązana była do przyrządzania wielkich zapasów żywności, gotowania i pieczenia, w Piekarach do wypieku chleba, a w Szewcach do wyrabiania obuwia. Wokół kasztelani w Wolborzu leżały Łagiewniki, Komorniki, Młynary, Psary, Świątniki. Wsie służebne w XII wieku położone były w pobliżu 5 grodów kasztelańskich: Łęczycy, Sieradza, Spicymierza, Rozporzy i Wolborza. Często w kasztelaniach tych przebywał sam książę razem ze swoimi najbliższymi, możnymi urzędnikami i wojami. Wtedy to gród z okolicą musiał ich wszystkich wyżywić i obsłużyć.

Urzędnicy dworscy.
       Pełną listę urzędników skupionych wokół księcia znamy dopiero z początków XIII wieku. I tak obok księcia stał kasztelan łęczycki Czcibór, kasztelan sieradzki Jan, wojewoda Mściwój, kanclerz Wolimir, skarbnik Domawuj, sędzia Budzisław, podkomorzy Mroczek, stolnik Tomasz, cześnik Lasota, koniuszy Urban, i wojski Strzeszek
       Wojewoda zastępował często samego księcia w dowodzeniu drużyną, kasztelan był urzędnikiem sprawującym władzę na podległym grodowi terenie, kanclerz zajmował się dokumentami książęcymi- był jego sekretarzem, sędzia zajmował się sądownictwem, podkomorzy zarządzał gospodarką księcia, cześnik odpowiedzialny był za trunki, koniuszy zarządzał stajniami, a wojski troszczył się o wojów książęcych.
       Wszyscy oni byli skupieni wokół księcia, wykonywali jego polecenia. Towarzyszyli władcy w jego podróżach, spędzali razem z księciem czas wolny na biesiadach, polowaniach. Urzędnicy pochodzili ze sławnych rodów , gdyż funkcje te były bardzo zaszczytne i dochodowe.

Temat: Rola kościoła w kulturze średniowiecznej.


       Po chrzcie Mieszka I w Polsc pojawili się pierwsi duchowni. Rozpoczęłą się, trwająca wiele lat wielka akcja chrystianizacji kraju i budowy organizacji kościelnej. Zaczęto wznosić kościoły i klasztory, pojawiły się biskupstwa i parafie. Od samego początku duchowni nie ograniczyli się do wypełniania obowiązków religijnych: szerzenia wiary chrześciańskiej, odprawiania mszy świętej czy uczestnictwa w świętach religijnych, ale spełniali też wiele innych funkcji. Przede wszystkim jako ludzie posiadający w tych czasach bardzo rzadką umiejętność pisania, prowadzili kancelarie książęce, przygotowywali listy, dokumenty i nadania. Spisywali minione i aktualne, najważniejsze wydarzenia tworząc kalendarze i kroniki. Pierwszą kronikę Polski napisał nieznany nam z imienia zakonnik- Gal Anonim, który zajmował się kancelarią Bolesława Krzywoustego. Poza dokumentami i kronikami, duchowni byli autorami pieśni religijnych, żywotów świętych, kazań itp. W średniowieczu pisano wyłącznie po łacinie, gęsim, dobrze zaostrzonym piórem, na zwojach pergaminu, czyli specjalnie wyprawionych skórach wołowych, cielęcych lub kozich. Przepisywaniem powstałych już ksiąg zajmowali się klasztorni mnisi, szczególnie benedyktyni.

Benedyktyni.
       Benedyktyni byli pierwszym zakonem sprowadzonym do naszego kraju. Na ziemi łęczycko-sieradzkiej ich opactwo (gdyż na czele klasztoru stał opat) zostało założone już w 997 roku. Powstało ono w Tumie pod Łęczycą prawdopodobnie dzięki osobistym staraniom samego św. Wojciech. Pierwszym opatem tumskiego klasztoru pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny był wykształcony w najlepszej szkole papieskiej, w Rzymie, uczeń św. Wojciecha, Astryk - Anastazy. Podstawowym zadaniem mnichów z tego klasztoru było prowadzenie działalności misyjnej, tak ważnej dla św. Wojciecha i jego ucznia Astryka.
       Na podstawie badań archeologicznych wiemy, że klasztor zbudowany został z kamieni polnych. Zabudowania wzniesiono na planie prostokąta. Opactwo składało się z trzech niezbyt dużych pomieszczeń. Część wschodnia zakończona była półkolistą absydą pełniącą rolę kaplicy. Część zachodnia podwyższona była prawdopodobnie o jedno piętro. Wzdłuż trzech sal ciągnął się drewniany portyk służący do komunikacji. Wokół klasztory znajdowały się zapewne zabudowania gospodarcze.

Cystersi.
       Po benedyktynach, pod koniec XII wieku na ziemi łęczycko - sieradzkiej pojawili się cystersi. Ich opactwo powstało w Sulejowie nad Pilicą. Specjalnością cystersów była gospodarka rolna. Do swoich posiadłości sprowadzali najlepszych rzemieślników, którzy budowali młyny, mosty i stawy. W rolnictwie stosowali najnowsze metody upraw, posługiwali się pługiem i bronę. Dzięki pracowitości i zaradności osiągali najwyższe plony, stając się wzorem dla okolicznej ludności jak gospodarować na ziemi.

Dominikanie.
       Inną działalnością zajęli się sprowadzeni w połowie XIII wieku do Sieradza i Łęczycy dominikanie, ludzie nauki, myśliciele i kaznodzieje. Nie na darmo w swoim herbie umieścili psa z gorejącą pochodnią w pysku, stojącego na księdze. Głównym ich zadaniem było nauczanie religii. Dominikanie bardzo dużą uwagę przywiązywali do gromadzenia książek w tworzonych przez siebie bibliotekach. Zakonnicy z Sieradza na przykład co roku wydawali tyle samo pieniędzy na zkup książek co na ubrania dla wszystkich mnichów. Ponadto starali się o jałmużnę, którą również przeznaczali na zakup książek, a także zabierali je osobom wstępującym do zakonu (nowicjuszom). Oprócz prowadzenia bibliotek dominikanie organizowali szkoły kształcące zakonników i księży świeckich, aby można było obsadzić wszystkie parafie wykształconymi duchownymi.

Szkoły parafialne.
       Z parafialnych kościołów słowo boże docierało do wszystkich mieszkańców ziem polskich. Oczywiście na początku szybciej przenikało do możnowładztwa, rycerstwa, później zaś do mieszczaństwa i chłopów. Przy parafiach istniały szkoły będące najniższym szczeblam w nauce. Najczęściej prowadził ją organista (tzw. rector scholae), który musiał legitymować się ukończeniem przynajmniej szkoły parafialnej. Szkoły te uczyły nie tylko pacierza i śpiewu kościelnego (potrzebni byli ministranci i członkowie chórów kościelnych), ale także dawały podstawy świeckiego wykształcenia, bowiem nabywano tam umiejętności pisania i czytania, oczywiście tylko po łacinie. Ukończenie szkoły parafialnej umożliwiało również podjęcie dalszej nauki w szkołach wyższego szczebla, znajdujących się za granicą.
       Na ziemi łęczycko-sieradzkiej szkoły parafialne założono w: Sieradzu, Szadku, Wieluniu, Warcie, Widawie, Lutomiersku, Łasku.

Budowle romańskie.
       Najstarsze kościoły i klasztory zostały wzniesione w stylu romańskim. Największą na terenie ziemi łęczycko - sieradzkiej budowlą z tego okresu jest kolegiata pod wezwaniem Najświętszej Marii Panny, zbudowana w XII wieku w Tumie pod Łęczycą. Posiada ona wszelkie cechy budowli romańskiej: ma kamienne mury, małe wysoko umieszczone okna, które podobnie jak wejście zwieńczone są półokrągłymi zakończeniami. Kolegiata została zbudowana z miejscowego kamienia narzutowego, głównie granitu, spojonego zaprawą wapienną. Narożniki ścian, wież oraz obramowania okien i elementy dekoracyjne, a także portal wykonano z piaskowca. Kamień do budowy obrabiano na miejscu, w warsztatach rzemieślniczych. Z drewna wykonano liczne rusztowania a dach pokryto gontem. Kolegiata jest bazyliką trójnawową z poprzecznym transeptem. Jest ona zamknięta od strony wschodniej trzema absydami, a od zachodu dwoma kwadratowymi (w przekroju poprzecznym) wieżami. Wewnątrz ściany były malowane i ozdabiane płaskorzeźbami, których pozostałości są odkrywane w czasie prac konserwatorskich i wykopaliskowych. Szczególnie efektownym dziełem ówczesnych artystów jest portal. Umieszczono go w północnej ścianie i poświęcono patronce świątyni. Całość prac budowlanych zakończonych w roku 1161 nadzorowali architekci zagraniczni. Świątynia otrzymała aż dwoje patronów: Najświętszą Marię Pannę i Św. Aleksego. Na uroczyste poświęcenie (konsekrację) przybyli książęta piastowscy w osobach: Bolesława Kędzierzawego, Henryka Sandomierskiego i Kazimierza Sprawiedliwego oraz dostojnicy kościelni, m. in. arcybiskup gnieźnieński Jan, biskup krakowski Mateusz, biskup wrocławski Walter, biskup mazowiecki Werner i kruszwicki Onold. Przy kolegiacie powstało również kolegium kanoników regularnych. Mieszkali oni w tzw. kanoniach, czyli własnych domach położonych wokół kolegiaty. Między nimi stał dwór arcybiskupa gnieźnieńskiego, który był częstym gościem w Tumie. Kolegiata pełniła rolę nie tylko ważnego ośrodka religijnego. Była uważana za drugą świątynie po gnieźnieńskiej w Polsce, (odbyło się tu aż 21 synodów biskupich), ale też obronną i polityczną.
       W czasach wczesnopiastowskich często dla oszczędności trudnodostępnych materiałów budowano kościoły tylko z jedną nawą. Przykładem takiej budowli na terenie ziemii łęczycko-sieradzkiej jest mały kościółek w Inowłodzu. W stylu romańskim budowano w Polsce do połowy XIII wieku.

Temat: Skutki testamentu Bolesława Krzywoustego dla Polski i ziemi łęczycko-sieradzkiej.


       Ziemia łęczycko-sieradzka, w wyniku decyzji księcia Bolesława Krzywoustego znalazła się w granicach dzielnicy senioralnej (wraz ze wschodnim i zachodnim Pomorzem, wschodnią Wielkopolską oraz Małopolską). Szczególną rolę odegrała bezpośrednio po śmierci Bolesława. W latach 1138-1146 ziemia łęczycka stała się oprawią wdowią dla księżnej-matki Solomei. Łęczyca obok Krakowa i Gniezna nabrała charakteru stołecznego. Tutaj księżna - wdowa przyjmowała książąt piastowskich, zagranicznych gości oraz dostojników kościelnych, m in. bliskiego sąsiada, arcybiskupa gnieźnieńskiego. Tutaj zapadały ważne decyzje dla państwa.Ustawa sukcesyjna po śmierci Bolesława Krzywoustego okazała się, wbrew jego woli trudna do utrzymania. Najstarszy Władysław, syn Zbysławy (księżniczki ruskiej), zmierzał do zdobycia niepodzielnej władzy, a jego młodsi przyrodni bracia (synowie Salomei - hrabianki Bergu, w Niemczech) dążyli do podziału Polski na dzielnice i osłabienia władzy seniora. Większość możnowładztwa popierała juniorów mając nadzieję na większe wpływy w rządach. Liczyli bowiem, na powstanie częstych konfliktów między książętami, którzy będą musieli zabiegać o ich poparcie poprzez nadawanie urzędów, ziem i przywilejów.

Wybuch wojny.
       Konflikt między synami Bolesława Krzywoustego rozpoczął się zimą, 1140 roku, kiedy to juniorzy spotkali się z matką - księżną Salomeą - na zamku w Łęczycy aby zadecydować o wyborze męża dla ich siostry Judyty. Małżeństwo w rodzinach panujących było aktem bardzo ważnym i dlatego pominięcie Władysława oznaczało zlekceważenie go i naruszenie jego władzy senioralnej.

Przebieg działań zbrojnych.
       Władysław odczytał spotkanie w Łęczycy jako akt wymierzony w niego i rozpoczął przeciwko braciom kroki wojenne. Jednak działania zakończyły się jego porażką. Zwycięstwo juniorów pozwoliło im na zajęcie, po śmierci matki w 1144 roku dzielnicy łęczyckiej, która winna należeć do seniora. Fakt ten stał się przyczyną odnowienia wojny rok później. Według ruskich przekazów do najważniejszej bitwy doszło nad wielkimi błotami, w środkowej Polsce t.j. prawdopodobnie pod Łęczycą. Tym razem zwyciężył Władysław i szybko włączył ziemię łęczycką pod swoje panowanie. Jego powodzenie również nie trwało długo, bowiem w roku następnym, po przeniesieniu działań zbrojnych do Wielkopolski spotkały go same klęski. Najpierw przegrał bitwę pod Poznaniem, a następnie arcybiskup gnieźnieński rzucił na niego klątwę. Zdecydowało to o ostatecznej przegranej Władysława, który musiał uchodzić z kraju, do Niemiec.

Złamanie zasady senioratu po raz pierwszy.
       W obronie wygnanego Władysława stanęli cesarze niemieccy, z których Fryderyk Barbarossa przeprowadził w 1157 roku wielką wyprawę na Polskę. Wobec dużej przewagi niemieckiej, młodsi bracia ukorzyli się. W ich imieniu Bolesław Kędzierzawy złożył hołd cesarzowi w Krzyżkowicach pod Poznaniem. Obiecał oddać Władysławowi jego dziedziczną dzielnicę - Śląsk. W rzeczywistości akt ten oznaczał uznanie władzy senioralnej młodszego Bolesława, z pominięciem starszego Władysława, czyli złamanie po raz pierwszy ustalonej zasady senioratu. Władysław Wygnaniec nigdy nie powrócił do Polski. Zmarł wkrótce, w roku 1159 w Niemczech.

Losy dzielnicy łęczyckiej.
       Po wypędzeniu Władysława ziemia łęczycka przypada dla nowego seniora Bolesława Kędzierzawego. Następnie dzielnica ta została przekazana dorosłemu już, piątemu z kolei synowi Bolesława Krzywoustego Kazimierzowi, który w testamencie ojca nie miał zagwarantowanej dzielnicy, ponieważ urodził się dopiero po jego śmierci.

Złamanie zasady senioratu po raz drugi.
       Trzecim seniorem po śmierci Bolesława Krzywoustego został Mieszko o przydomku Stary. Władzę senioralną sprawował tylko parę lat, gdyż krakowskie możnowładztwo niezadowolone z jego silnych i surowych rządów usunęło go ze stolicy i samowolnie powołało na senioralny tron młodszego Kazimierza.

Upadek zasady senioratu.
       W ten oto sposób Kazimierz nazwany później Sprawiedliwym objął w swoje władanie ziemię krakowską, do której dołączył posiadaną wcześniej ziemię sandomierską i łęczycką. Po jego śmierci całość przekazana została jego małoletniemu synowi Leszkowi Białemu - jako następnemu seniorowi. Było to już kolejne złamanie zasady senioratu, bowiem pominięto wielu starszych Piastowiczów, a ziemię krakowską potraktowano jako jedną z wielu dzielnic, które były dziedziczone z ojca na syna. Z biegiem czasu Leszek Biały zdobył duży autorytet w całym kraju. Niestety te pomyślnie sprawowane rządy zakończyły się nieszczęśliwie, gdyż książę ten został skrycie zamordowany przez przeciwników politycznych w Gąsawie, w 1227 roku.
       Po śmierci Leszka Białego o zasadzie senioratu zapomniano, dzielnice były dzielone na coraz mniejsze części, a władza książąt piastowskich coraz bardziej słabła.

Temat: Najazd Tatarów na ziemie środkowej Polski.


       W lutym 1241 roku na ziemie polskie ruszył wielki najazd tatarski. Po dotarciu 10 tysięcy wojowników dowodzonych przez Bajdara pod Sandomierz, wojsko tatarskie rozdzieliło się. Główne siły uderzyły na Śląsk, a jeden oddział, liczący 2-3 tysięce Mongołów został skierowany na ziemię łęczycko-sieradzką i Kujawy.

Działania mongolskie na ziemi łęczycko-sieradzkiej.
       Zadaniem Kajdu - dowódcy oddziału idącego do ziemi łęczycko-sieradzkiej było uniemożliwienie udzielenia pomocy przez rycerstwo środkowej Polski dzielnicom południowym, gdzie walczono z głównymi siłami mongolskimi. Spod Sandomierza Kajdu idąc dwoma zagonami dotarł do Pilicy, którą przebył w okolicy Sulejowa. Nie napotkawszy oporu palił i pustoszył wsie i osiedla, niszcząc także klasztor we Włodawie k. Sulejowa. Ominął natomiast kolegiatę w Tumie, która posiadała jak na te czasy charakter wybitnie obronny. Następnie Kajdu skierował się na Kujawy, gdzie rządy sprawował zięć Henryka Pobożnego Kazimierz Konradowic. Tutaj Tatarzy ograniczyli się do demonstracji zbrojnej i unikając większych starć zawrócili na południe.

Relacja Jana Długosza - kronikarza z XV wieku.
       Jan Długosz w kronice Polski pisał o tych wydarzeniach. „W poniedziałek zaś Wielkanocny wróciło do Krakowa drugie wojsko Tatarów, skierowane z postojów pod Sandomierzem w stronę Łęczycy i Kujaw, po spustoszeniu ogniem i mieczem owych okolic i miejscowości, przez które przechodziło i wymordowaniu zarówno dorosłych i dzieci”.

Drugi i trzeci najazd tatarski na ziemie łęczycko-sieradzką.
       Dwukrotnie jeszcze ziemia łęczycko-sieradzka była celem wypadów tatarskich: 1260 i 1287 roku. Tak jak za pierwszym razem od zagonów tatarskich najwięcej ucierpiała Małopolska i południe sieradzkiego. W 1260 r. Mongołowie spalili miasto w Sieradzu, grodu jednak nie zdobyli, w którym schronił się jedyny syn Leszka Białego, Bolesław Wstydliwy.

Temat: Zmiany w gospodarce wsi łęczycko-sieradzkiej w okresie rozbicia dzielnicowego.


       Od XIII wieku ziemia łęczycko-sieradzka była terenem wielkich przemian gospodarczych, związanych z napływem osadników z Kujaw i wschodniej Wielkopolski.
       Zmiany zachodzące na wsi można było szybko zauważyć. Zniknęły małe osady zamieszkałe przez „wielką rodzinę”, a na ich miejsce pojawiły się wsie z kilkoma lub kilkunastoma domostwami. Teren coraz bardziej się zaludniał. Obok starych wsi zakładano zupełnie nowe jak np. Prawęcice lub Widzew. Zaczęto zagospodarowywać pustki, nieużytki, karczować lasy. We wsiach budowano młyny, mosty i stawy. Krajobraz się zmieniał.

Lokacja na prawie niemieckim.
       Wspomniany już Henryk Brodaty prowadząc akcje kolonizacyjną sprowadził na Śląsk dużo osadników niemieckich. Przynieśli oni ze sobą nowy sposób urządzania wsi na tzw. prawie niemieckim. Sposób ten szybko rozpowszechnił się na ziemiach polskich. Lokowanie na prawie niemieckim nie dotyczyło tylko nowo zakładanych wsi. Można było przenieść na to prawo również stare osady i urządzić je na nowo.

Lokacja Łodzi i Widzewa.
       Miejscowym przykładem takiej lokacji może być wieś Łódź i Widzew (co prawda pochądzą one z XIV w., ale lokowano je na zasadach z XIII w.).
       W roku 1387 biskup włocławski Jan Kropidło, jako właściciel zawarł umowę z zasadźcą Janem Piotrkowskim odnośnie przeniesienia Łodzi, wsi już istniejącej na prawo niemieckie. Zasadźca - przyszły sołtys sprowadził osadników, którzy otrzymali po 1 łanie ziemi (od 17 do 25 ha). Przez pierwsze trzy lata łodzianie byli zwolnieni z płacenia podatków. Był to tak zwany okres wolnizny , przeznaczony na zagospodarowanie się. Po tym czasie mieli płacić czynsz pieniężny (1/2 grzywny z jedenego łana, t.j 24 groszy praskich) i dodatkowo czynsz naturalny (w ciągu roku: 1/4 części garnca miodu, 30 jaj, 1 ser i 2 kury). Oprócz tego zobowiązani byli do renty odrobkowej wynoszącej 5 dni pracy na polu pana, w ciągu roku (1 dzień powinni orać pod zboże ozime, 1 dzień pod zboże jare, 1 dzień wozić nawóz, 1 kosić trawę i 1 dzień grabić siano).
       Wieś Widzew (lokawana róenież w roku 1387) została zwolniona z płacenia podatków przez 14 lat, gdyż zagospodarowanie zupełnie nowej wsi wymagało o wiele więcej czasu i pracy. Również, z tego powodu sołtys, były zasadźca otrzymał większe uposażenie składające się z 2 łanów wolnych od wszelkich świadczeń , 1/3 opłat z karczmy i sądów oraz prawo budowy młyna.

Skutki lokacji.
       Taka organizacja wsi była korzystna dla wszystkich zainteresowanych. Biskup jako pan feudalny otrzymał stałe dochody pieniężne i w naturze. Również sołtys miał zagwarantowaną znaczną pozycję we wsi, wynikającą z jego zamożności i uprawnień. Z reguły był on zwolniony od obciążeń na okres od 2 do 5 lat. Otrzymywał prawo budowy młynów i stawów rybnych oraz karczmy i ogrodów. Mógł prowadzić jatki i kramy. Nabywał prawo połowu ryb oraz korzystania z lasu i z pastwisk należących do wsi. Ponadto posiadał prawo zatrzymywania 1/3 opłat z tytułu kar sądowych. W zamian sołtys był zobowiązany, na każde żądanie do służby wojskowej (konno), do odnoszenia korespondencji pana oraz do uiszczania dziesięciny. Kmieć zaś po wypełnieniu stałych obowiązków wobec pana feudalnego resztę swych produktów przeznaczał na własne potrzeby i na sprzedaż. To bardzo mobilizowało kmieci do pracy, a przez to podnosiło wydajność, która szczególnie wzrosła, gdy zaczęto używać do prac polnych pługa i brony oraz po wprowadzeniu nowego sposobu uprawy ziemi zwanego trójpolówką. Sposób ten polegał na podzieleniu pól całej wsi na trzy duże części: jedna część była zasiana zbożem jarym, druga ozimym, trzecia odpoczywała. Wszyscy gospodarze mieli po jednym kawałku ziemi w każdej z trzech części.
       Do końca XV wieku lokacje na prawie niemieckim objęły całą Polskę. Przyczyniły się one do rozwoju osadnictwa i aż do dwukrotnego wzrostu zaludnienia na wsi.

Temat: W średniowiecznych miastach Łęczycy i Sieradzu.


       W związku z rozwojem osadnictwa na ziemiach polskich w XII wieku, akcja lokacyjna objęła również miasta. Nowi osadnicy z Niemiec i Niderlandów wybierali przeważnie tereny Śląska, dobrze rządzonego przez Henryków Śląskich. Tam też, za panowania Henryka Pobożnego dokonano najstarszych lokacji miejskich. Najwcześniej, bo w 1220 r. otrzymała od księcia przywilej lokacyjny na prawie magdeburskim, Środa Śląska. Stała się ona wzorcowym przykładem nadawania praw miejskich. Dlatego też często używana jest nazwa prawa średzkiego, jako odmiany prawa magdeburskiego.

Lokacja Łęczycy.
       Na ziemi łęczycko-sieradzkiej rolę Henryka Brodatego odegrał ksiązę Kazimierz, syn Konrada Mazowieckiego i ojciec Władysława Łokietka. Na lata jego panowania (1247-1281 r.) przypada okres rozwoju, umacniania i lokowania miast. On to w 1268 roku nadał przywilej lokacyjny dla Łęczycy, która może być miejscowym przykładem miasta zorganizowanego według prawa magdeburskiego.
       Nowe miasto łęczyckie zostało wytyczone na północ od starej osady targowej zwanej później „Starym Miastem”. Rozplanowano je regularnie. Całą przestrzeń podzielono na 9 kwadratowych bloków. Blok centralny został przeznaczony na rynek miejski. Z każdego jego rogu wychodziły pod kątem prostym dwie ulice, które oddzielały od siebie pozostałych osiem cześci. W centrum rynku wybudowany został ratusz jako siedziba władz miejskich. Na rynku stały też jatki i kramy kupców. Kościół parafialny pod wezwaniem św. Andrzeja podobnie jak w wielu innych miastach wzniesiono przy jednej z bocznych ulic, w pobliżu murów miejskich. Teren wokół rynku podzielono na działki pod zabudowę dla mieszczan. Domy stały krótszym bokiem do rynku, tak aby się jak najwięcej ich zmieściło.
       W XIV wieku Łęczycę otoczono murami. Do miasta można było dostać się dwoma bramami, od południa - bramą krakowską i od północy - bramą toruńską zwaną też poznańską. Bramy te jak nakazywało prawo otwierano o wschodzie, a zamykano o zachodzie słońca.

Społeczeństwo miejskie.
       Lokowaniem miasta, podobnie jak wsi zajmował się zasadźca zwany wójtem. On to po otrzymaniu od właściciela przywileju lokacyjnego, w którym spisane były wszystkie jego uprawnienia wytyczał plan przyszłego miasta i zajmował się jego organizacją. Później zarządzał miastem i sprawował przy pomocy ławników sądy według prawa magdeburskiego. W mieście wójt był z reguły bardzo bogatym człowiekiem, często poza dochodami ze sprawowanego urzędu posiadał rzeźnie, jatki młyny lub łąki. W Łęczycy na jego uposażenie przeznaczono 6 łanów ziemi, w tym 3 łany we wsi Topola i 3 na terenie Starego Miasta.
       Urząd wójtowski był dziedziczny. Bardzo często rada miejska czyli samorząd złożony z najzamożniejszych mieszkańców wykupował urząd wójta, tak aby cała władza spoczywała w rękach mieszczan. Ostatnim wójtem łęczyckim był Michał Ozimek. Jego urząd został wykupiony na początku XVI wieku.
       Społeczność miejska dzieliła się na trzy zasadnicze grupy. Pierwszą, a zarazem najmniejszą stanowił patrycjat, w skład którego wchodzili najzamożniejsi kupcy, bankierzy i lichwiarze. Do drugiej grupy - najliczniejszej, zwanej pospólstwem należeli drobni kupcy, kramarze i rzemieślnicy. Trzecią zaś stanowił pleps miejski, czyli czeladź, najemni robotnicy, służba i żebracy.

Cechy.
       Rzemieślnicy trudniący się tym samym zajęciem często mieszkali obok siebie dając nazwy ulic np. Czapnicza, Garncarska, Sukiennicza, czy Szewska. Rzemieślnicy ci byli zorganizowani w cechy obejmujące poszczególne grupy zawodowe. I tak w XIV wieku w Sieradzu działały cechy: piekarzy, garbarzy, rzeźników, tkaczy, kowali, ślusarzy, stolarzy, bednarzy, piwowarów, nożowników, rybaków, czapników, itp. Rzemieślnicy ci wytwarzali produkty i w ten sposób zaspakajali w wyroby potrzeby rynku lokalnego. Z zewnątrz sprowadzano: sól, towary luksusowe, przyprawy, itp. Orócz kupców pochodzenia rodzimego, handlem trudnili się Żydzi i Ormianie, oraz w późniejszym okresie również Hiszpanie i Portugalczycy. W Sieradzu osiedliło się także kilka rodzin z dalekiej Szkocji.

Do innych miast ziemi łęczycko-sieradzkiej lokowanych na prawie niemieckim,
w XIII i XIV wieku możemy zaliczyć:
      
  • Łubnice - 1238 r.
  •       
  • Warta - 1255 r.
  •       
  • Brzeźnica Nowa - 1265 r.
  •       
  • Radomsko - 1266 r.
  •       
  • Wieruszów - 1268 r.
  •       
  • Lutomiersk - 1274 r.
  •       
  • Pajęczno - 1276 r.
  •       
  • Zgierz - 1288 r.
  •       
  • Szadek - 1295 r.
  •       
  • Burzenin - 1344 r.
  •       
  • Jeżów - 1334 r.
  •       
  • Piątek - 1339 r.
  •       
  • Szczerców - 1364 r.
  •       
  • Kamieńsk - 1374 r.
  •       
  • Rawa Maz. - 1374 r.
  •       
  • Praszka - 1382 r.
  •       
  • Orłów - 1387 r.
  •       
  • Widawa 1388 r.
  •       
  • Stryków - 1394 r.


  • Temat: Książęta ziemi łęczycko-sieradzkiej a zjednoczenie Polski.
    Utrwalenie wiadomości.


           Schyłek rozbicia dzielnicowego (koniec XIII wieku) charakteryzował się stanem ciągłego niepokoju i licznych walk prowadzonych między skłóconymi książętami piastowskimi. Na wojnach ginęło rycerstwo. Chłopi cierpieli z powodu ciągłych zniszczeń pól i gospodarstw. Kupcy omijali nasze ziemie ze względu na konieczność płacenia opłat celnych na granicach wielu dzielnic. Wielkim dla nich utrapieniem były również grasujące bandy rabusiów na drogach. Słabi i skłóceni książęta nie byli w stanie zapewnić bezpieczeństwa. W siłę rosło możnowładztwo, które na licznych dworach książęcych otrzymywało przywileje. Wielkie niebezpieczeństwo groziło ze strony zaborczych sąsiadów- Brandenburgii i Zakonu Krzyżackiego.
           W końcu XIII w. zaczęto zdawać sobie sprawę, że jedynie zjednoczenie państwa polskiego i stworzenie silnej władzy centralnej może uchronić kraj przed całkowitym upadkiem gospodarczym i uzależnieniem politycznym od obcych państw.

    Początki zjednoczenia.
           Pierwszym księciem w naszym regionie, który po upadku zasady senioratu podjął próbę zjednoczenia ziem polskich był książę sieradzki Leszek Czarny. W wyniku sukcesji objął on w posiadanie ziemię krakowską. Innych dzielnic nie zdążył zjednoczyć, gdyż na lata jego panowania (1279-1288) przypadły częste najazdy sąsiadów i walki z nimi.
           Po śmierci Leszka Czarnego, ideę zjednoczenia kontynuował jego brat i sukcesor ziemi sieradzkiej i krakowskiej Władysław Łokietek - książę brzesko-kujawski. Książe jednocząc kraj oprał się o średniozamożne rycerstwo pochodzące przede wszystkim z jego ziem dziedzicznych. Dla wielu z nich był to początek kariery politycznej. Wspomagali Łokietka wiernie od początków zmagań o zjednoczenie kraju aż do 1333 roku, tworząc nową elitę Polski.
           W ziemi sieradzkiej pierwszym, który opowiedział się za mało znanym jeszcze Władysławem był Wacław - przedstawiciel potężnego rodu Zarębów. Pomógł on w 1288 roku przyłączyć księstwo sieradzkie do dziedzicznych włości Łokietka, który następnie sięgnął po tron krakowski. Został on mu szybko odebrany przez innych pretendentów do korony polskiej, najpierw Henryka IV Probusa (księcia śląskiego), a po jego rychłej śmierci przez Wacława II króla czeskiego. Z tego to powodu w 1292 roku doszło między Łokietkiem a jego nowym przeciwnikiem do wybuchu wojny. Książe Władysław dysponując niewielkimi siłami zamknął się w dobrze przygotowanym do obrony Sieradzu. Czesi szybko opanowali miasto ale grodu nie zdobyli. Łokietek po uzyskaniu zadawalających go warunków pokoju, postanowił na razie zakończyć walkę o Kraków i zaczekać na dogodniejszy moment opanowania piastowskiej stolicy. Porażka w staraniach o Wawel nie zniechęciła Łokietka, który już w roku 1294 rozszerzył swoje władanie o ziemię łęczycką, a dwa lata później, po śmierci Przemysła II spróbował opanować Wielkopolskę. Został wezwany do objęcia władzy przez rycerstwo wielkopolskie. W ugruntowaniu rządów przeszkodził mu znów Wacław II czeski. W Wielkopolsce towarzyszył Łokietkowi wojewoda sieradzki Zawisza z rodu Porajów. Król czeski po raz drugi oblegał Łokietka w Sieradzu. Tym razem pokonany Władysław musiał uchodzić z kraju. Dobra dziedziczne Łokietka - Kujawy i Sieradz przejął Wacław II, który w roku 1300 został królem Polski (koronacji dokonał arcybiskup Jakub Świnka, rodem z sieradzkiego).

    Władysław Łokietek królem Polski.
           Łokietek walkę o zjednoczenie Polski wznowił w roku 1304 opanowując część Małopolski. Po śmierci Wacława II i jego syna Wacława III, książę Władysław stał się najsilniejszym pretendentem do korony polskiej. Dużego poparcia udzieliło mu rycerstwo Polski środkowej. Wojewoda łęczycki Świętopełek, stronnik Łokietka na powitanie swojego księcia przygotował powstanie przeciw Czechom. Po krótkim odpoczynku na przełomie 1306/1307 roku Łokietek ruszył na Pomorze, które uznało jego zwierzchnictwo. W wyprawie tej towarzyszył mu poczet rycerstwa sieradzkiego na czele z wojewodą Klemensem.
           Zostawiwszy na Pomorzu zaufanych ludzi m. in. Pawła Ogona i jego brata Marcina z łęczyckiego oraz Wacława Zarębę z sieradzkiego udał się do Wielkopolski. Po nieudanej próbie zawładnięcia tą dzielnicą powrócił do Małopolski. Najazd Krzyżaków na Pomorze Gdańskie w 1308 roku zbiegł się z trudną sytuacją w Małopolsce wymagającą obecności księcia w Krakowie. W tej sytuacji obowiązek obrony ziemi pomorskiej przed najazdem krzyżackim spadł na rycerstwo środkowej Polski. W obronie Świecka brał udział Urban, podczaszy łęczycki. Kasztelan rozpierski Andrzej wysłany z oddziałem rycerskim z Małopolski bronił Tczewa. Ofiarność rycerstwa łęczycko-sieradzkiego w wieloletnich walkach Władysław Łokietek wynagradzał licznymi nadaniami ziem i urzędów. Wacław Lisowiec herbu Zaręba za zasługi otrzymał Lutomiersk nad Nerem, Wojewoda łęczycki Borzywój dostał Burzenin a ród Doliwów otrzymał za obronę Gdańska dobra wokół Żychlina w łęczyckim.
           Władysław Łokietek jako władca Małopolski i Wielkopolski, którą ostatecznie przyłączył w latach 1313-1314, oraz dziedzic Kujaw i księstwa łęczyckiego i sieradzkiego rozpoczął starania o koronę. Decyzja o tym zapadła w Sulejowie w 1318 roku podczas zjazdu księcia z rycerstwem i możnowładztwem.
           Wśród obradujących w Sulejowie odnaleźć można dostojników z centralnej Polski: Pawła Ogona (kasztelana łęczyckiego), Chwała z Żychlina, Wacława Zarębę (kasztelana sieradzkiego), Borzywoja (wojewodę łęczyckiego) i Klemensa (wojewodę sieradzkiego). Po dwuletnich staraniach 20 I 1320 roku w Krakowie koronowano Władysława Łokietka na króla Polski. Niestety arcybiskup gnieźnieński Jakub Świnka, gorący zwolennik i działacz na rzecz zjednoczenia Polski już nie żył.

    Temat: Wojny Władysława Łokietka z Krzyżakami.


           W dziejach średniowiecza ważną rolę odegrało rycerstwo. Stanowiło ono podstawę sił zbrojnych każdego państwa. Od umiejętności, wyszkolenie i uzbrojenia, a także ilości rycerstwa zależała potęga militarna kraju. Rycerstwo miało również ogromny wpływ na politykę np. udzielało poparcia lub nie pretendentom do tronu.
           Władysław Łokietek nidgy nie zjednoczyłby Polski, gdyby w swoich działaniach nie otrzymał poparcia od swojej armii. W zamian jej członkowe byli oni obdarowywani przez monarchę dobrami ziemskimi. Otrzymując ziemię (z której dochody przeznaczone były na potrzeby rycerza i jego rodziny) rycerz zobowiązany był do służby wojskowej z własnym uzbrojeniem, koniem oraz pocztem. W ten sposób wykształciło się wojsko, w którym główną rolę odgrywała ciężka jazda złożona z właścicieli ziemskich. Jazda ta wspomagana była oddziałami pieszymi złożonymi głównie z mieszczan i chłopów. Władca w razie konieczności prowadzenia działań zbrojnych wzywał rycerzy na wyprawę. Często w wypadku zagrożenia najazdem nieprzyjaciela tylko części kraju ogłaszano wyprawę obronną ziemi, powołując rycerstwo z tego terenu.
           Ostatnie lata panowania król Władysław Łokietek poświęcił na rozstrzygnięcie sporu z Zakonem Krzyżackim o Pomorze Gdańskie. Oprócz rozmów pokojowych (procesy) dochodziło do działań wojennych. Potyczki polsko-zakonne w latach 20-tych XIV wieku doprowadziły do zniszczenia ziemi łęczyckiej oraz przejęcia przez Krzyżaków ziemi dobrzyńskiej (bronionej przez Pawła Ogona, kasztelana łęczyckiego).
           Do nowej wojny doszło jesienią 1331 roku. W kierunku Kalisza z północy ciągnęły oddziały zakonne, a od południa wojsko Jana Luksemburczyka (króla czeskiego, zgłaszającego pretensje do tronu polskiego, po Wacławie II). Oddziały te wspólnie miały uderzyć na króla Władysława, pokonać go i podzielić się ziemiami Królestwa Polskiego. Tymczasem Łokietek organizował obronę państwa. Oddziały z sieradzkiego i łęczyckiego, zebrane pod Łęczycą miały powstrzymywać pochód wojsk krzyżackich.
           W ówczesnej sytuacji trwałe opanowanie terytorium przez wroga możliwe było w wypadku zdobycia i obsadzenia własnymi załogami ważnych punktów obronnych. W związku z tym obrona miast warownych i grodów miała duże znaczenie obronne. Poza tym ludne miasta były cennym łupem dla nieprzyjaciela.
           Krzyżacy przekroczywszy granicę najechali i zniszczyli Łęczycę bronioną przez kasztelana Pawła Ogona. Następnie wyruszyli w kierunku Uniejowa, w którym spalono miasto i zamek. Skuteczny opór długo stawiał Spicymierz, gdzie dotarł Paweł Ogon ze spalonej Łęczycy i Mikołaj, wojski sieradzki ze zniszczonego Uniejowa. Po bezskutecznych rozmowach w sprawie wydania grodu, krzyżacy spalili go.
           Spod Uniejowa jeden oddział krzyżacki został wysłany w sieradzkie. Oddział ten dokonał wielu spustoszeń, m. in. niemal doszczętnie zniszczył Sieradz (gród i miasto). Z napadu ocalało jedynie 12 domostw. Krzyżacy zachowywali się po barbarzyńsku: mordowali ludzi, palili miasta, wsie, nawet kościoły. Krwawy marsz oddziału zakonnego zakończył się na Warcie, spod której zawrócono na północ.
           Po zdobyciu Spicymierza oddziały krzyżackie poszły pod Kalisz. Czekały tam na przybycie wojska Jana Luksemburczyka, które jednak zostały zatrzymane na Śląsku przez Bolka II Świdnickiego, sojusznika Łokietka. Nie doczekawszy się czeskiego sprzymierzeńca Krzyżacy ruszyli na północ.
           Wojsko polskie dowodzone osobiście przez króla postępowało od Łęczycy w niewielkiej odległości za Krzyżakami. Łokietkowi towarzyszyło rycerstwo łęczyckie i sieradzkie na czele ze starostą Jarandem oraz wojewodą Stefanem Lisem. W drodze powrotnej Krzyżacy zostali zaatakowani przez oddziały polskie na Kujawach. Do wielkiej bitwy doszło pod Płowcami we wrześniu 1331 roku. Walczyli tutaj wspomniani dowódcy łęczyccy: Paweł, Chwał, oraz sieradzcy Jarand i Wacław. Po krwawych zmaganiach Krzyżacy wycofali się i opuścili ziemie polskie. Było to pierwsze wielkie zwycięstwo w otwartym polu rycerstwa polskiego nad krzyżackim. Niestety w 1332 roku armia zakonna ponownie przekroczyła granice. Tym razem zaatakowane i pokonane zostały Kujawy wraz ze stolicą ziemi- Brześciem. Kujawy - ojcowizna Władysława Łokietka weszły w skład państwa krzyżackiego. Rok później prawowity właściciel tej ziemi i król Polski Władysław Łokietek zmarł.

    Temat: Ziemia łęczycko-sieradzka w czasie panowania Kazimierza Wielkiego.


           Po śmierci Władysława Łokietka w 1333 r. koronę polską przejął jedyny syn Kazimierz, zwany Wielkim. Odziedziczył on państwo mocno okrojone terytorialnie oraz zagrożone przez wrogich sąsiadów. Organizacyjnie było ono słabe, dopiero co złączone ręką jego ojca, po latach rozbicia dzielnicowego. Aby kraj stał się silny, sprawny, niezależny od sąsiadów i naprawdę zjednoczony, król musiał przeprowadzić w nim wiele zmian.

    Organizator państwa i prawa.
           Kazimierz Wielki przystępując do wszechstronnej reformy państwa zreorganizował administrację. Uniezależnił się od urzędów dzielnicowych tworząc centralne, działające w stolicy godności marszałka, kanclerza i podskarbiego. Największą rolę w zarządzie dzielnic uzyskali starostowie, mianowani bezpośrednio przez króla. Kazimierz jednak zachował większość tradycyjnych urzędów dzielnicowych, przekształcając je w urzędy ziemskie, które obsadzane były przez lokalne rycerstwo. Król podobnie nie zniósł zjazdów rycerskich - zalążków przyszłych sejmików szlacheckich. Monarcha przeprowadził też reformę skarbową, opierając się na zasadzie "jednej monety w jednym kraju". Oprócz tego król dążył do ujednolicenia prawa polskiego. Etapem pierwszym była kodyfikacja czyli spisanie i uporządkowanie prawa zwyczajowego. Zostało to uczynione i ogłoszone dla dwóch dzielnic Wielkopolski w Piotrkowie Trybunalskim i Małopolski w Wiślicy. W czasie panowania Kazimierza razem z całym krajem szybko zmieniała się ziemia łączycko-sieradzka.

    Osadnictwo.
           W XIV wieku osadnictwo na terenie ziemi łęczycko-sieradzkiej, przesunęło się ku jej centrum na trudniejszy do zagospodarowania obszar - zalesionej i pozbawionej rzek wysoczyzny. Tym niemniej rozwijało się ono intensywnie. Opierając się na rozpowszechnionym prawie niemieckim, zostało założonych od nowa lub przeniesionych na nowe warunki około 100 osad. Pojawienie się dużych, ludnych wsi czynszowych przyczyniło się do szybkiego zagospodarowania dotychczasowych pustek. Obok nowych wsi powstały też ośrodki miejskie. Za panowania króla Kazimierza dokonano lokacji: Bolimowa, Budziszewic, Burzenina, Inowłodza, Jeżowa, Piątku, Szczercowa, Wieruszowa, Pabianic i Piotrkowa (później zwanego Trybunalskim). Najbardziej rozwinęły się dwa ostatnie z wymienionych miast., które odegrały znaczną rolę w historii regionu. Reszta jako niewielkie miasta przetrwała do XIX wieku (oprócz Burzenina, który prawa miejskie utracił już w 1793 roku).

    Rozwój rzemiosła i handlu.
           Wraz z rozwojem osadnictwa ożywił się rynek lokalny. Na targach i jarmarkach dokonywano licznych transakcji między kmieciami, sprzedającymi swoje nadwyżki żywności a mieszczanami, trudniącymi się handlem i rzemiosłem. Targi odbywały się w określony dzień tygodnia np. co poniedziałek w Sieradzu, co czwartek w Warcie itd. Jarmarki organizowano, zgodnie z przyznanymi przywilejami tylko kilka razy w roku. Przyciągały one kupców i rzemieślników z całego regionu i były ważnymi wydarzeniami gospodarczymi dla szybko rozwijających się miast. Obok tradycyjnej działalności rzemieślniczej: rzeźników, czapkarzy, kowali, garncarzy, szewców itd., produkujących na potrzeby rynku miejscowego, pojawiły się warsztaty znane w regionie lub nawet w całym kraju. W sieradzkim na dużą skalę rozwinęło się sukiennictwo. Najważniejszymi jej ośrodkami została: Warta, Szadek, Lutomiersk, Sieradz i Wieluń. Dużą rolę w rozwoju handlu i rzemiosła odgrywały szlaki przebiegające przez ziemię łęczycko-sieradzką. Jednym z nich przewożono przez Radomsko, Widawę, Sieradz i Kalisz sól z Bochni i Wieliczki do Wielkopolski. Innym szlakiem z Rusi przez zachodnie Mazowsze pędzono bydło na Śląsk.

    Rozwój budownictwa obronnego.
           Realizując ideę wzmocnienia kraju i zabezpieczenia granic polskich przed sąsiadami, Kazimierz przystąpił do budowy licznych zamków i punktów obronnych na terenie całego kraju. Szczególną rolę odgrywała tutaj (po utracie Kujaw) ziemia łęczycka sąsiadująca z wrogim państwem zakonnym. Najlepiej przez króla została umocniona Łęczyca. Miasto odbudowano po zniszczeniach wojennych z 1331 r. Otoczono je murami, głęboką fosą i wieżami obronnymi. Wybudowano arsenał, a na sztucznym nasypie wzniesiono zamek. Został on zbudowany poza starym, zniszczonym grodem, w obrębie miasta. Zamek zajął jeden z 9 kwartałów, na które była podzielona Łęczyca w czasie lokacji. Wokół zamku wybudowano ceglany mur obronny, który oddzielał warownie od miasta i jednocześnie łączył się narożnikiem północno-wschodnim i południowo-zachodnim z murami miejskimi, tworząc jednolity system obronny. Na dziedzińcu , po stronie wschodniej wzniesiono duży dom zamkowy. Ponadto w linii murów od strony miasta zbudowano wieżę bramną, a w narożniku południowo-zachodnim dużą trójkondygnacyjną wieżę obronną. W zamku znajdował się również drewniany dom mieszkalny, na miejscu którego w XVI wieku Jan Lutomierski, wzniósł murowany budynek zwany Nowym Domem, gdzie dziś znajdują się pomieszczenia Muzeum Regionalnego w Łęczycy.
           Zamek łęczycki był siedzibą kasztelana, później starosty, a czasami nawet króla. Pełnił funkcję reprezentacyjną, sądowniczą i administracyjną. Na zamku znajdowały się kancelarie, archiwa i pomieszczenia urzędników państwowych. Odbywały się tu też zjazdy szlachty i duchowieństwa.
           Innym ważnym punktem obronnym był zamek w Uniejowie, wzniesiony nad Wartą (w latach 1360-1365) przez arcybiskupa Jarosława Bogorię ze Skotnik, dawnego wychowawcy króla Kazimierza. Oprócz funkcji typowo obronnej był również rezydencją arcybiskupa. Potężna, masywna budowla zawierała także skarbiec, archiwum i bibliotekę arcybiskupią. Chronić ziemię łęczycko-sieradzką miały też zamki w Inowłodzu, Kłodawie oraz kościoły o charakterze obronnym w Orłowie, Brzezinach i Bielawach.

    Literatura :


          
  • Bogucka M., Historia Polski do 1864 roku, Warszawa 1999.
  • Grodzka J., Legendy Łęczyckiego, Łódź 1960.
  • Grodzka J., Łęczyca i okolice, Łódź 1972.
  • Kamińska J., Chmielowska A., Łąszczewska T., Z dziejów średniowiecznego Sieradza, Wrocław 1964.
  • Nadolski A., Łęczyca we wczesnym średniowieczu [w: ] Ziemia Łęczycka. Szkice o teraźniejszości i przeszłości, Łódź 1964.
  • Nadolski A., Łęczyca wczesnośredniowieczna i jej zabytki [w: ] Środowisko naturalne i historyczne Łęczycy, jego przemiany i kierunki rozwoju. Sesja naukowa 1979, Łęczyca 1987.
  • Pogorzelski W., Sieradz, Włocławek 1927.
  • Poklewski-Koziełł T., Średniowieczne zamki między Prosną a Pilicą, Łódź 1992.
  • Poklewski-Koziełł T., Kolegiata w Tumie k. Łęczycy, Łęczyca 1995.
  • Rosin R., Rozwój polityczno-terytorialny Łęczyckiego, Sieradzkiego i Wieluńskiego (do przełomy XIV i XV wieku), Rocznik Łódzki 1970, t. 14 (17).
  • Rosin R., Miasta regionu Łódzkiego. Próba periodyzacji dziejów, Region Łódzki, Studia i materiały, Łódź 1971.
  • Rosin R., Miasta do 1572 [w: ] Szkice z dziejów sieradzkiego, Łódź 1977.
  • Rosin R., Dzieje polityczne do poł. XVI w. {w: ] Szkice z dziejów sieradzkiego, Łódż 1977.
  • Rosin R., Historia regionu w okresie przedrozbiorowym [w: ] Województwo Sieradzkie. Zarys dziejów, obraz współczesny, perspektywy rozwoju, Łódź - Sieradz 1980.
  • Rosin R. (red.), Łęczyca. Monografia miasta do 1990 roku, Łęczyca 2001.
  • Szymczak J., Ziemia łęczycka i sieradzka terenem działań wojennych w XII i XII w., Rocznik Łódzki 1975, t. 20 (23), s. 199-225.
  • Widawski J., Średniowieczne zabytki Łęczycy i możliwości ich rewaloryzacji [w: ] Środowisko naturalne i historyczne Łęczycy, jego przemiany i kierunki rozwoju. Sesja naukowa 1979, Łęczyca 1987.
  • Walicki M., Kolegiata w Tumie pod Łęczyca, Łódź 1938.
  • Wyrozumski J., Historia Polski do roku 1505, Warszawa 1980.
  • Zajączkowski S., Studia nad terytorialnym formowaniem ziemi łęczyckiej i sieradzkiej, Łódź 1951.
  • Zajączkowski S., W sprawie plemion Łęczycan i Sieradzan, Slavia Antiqua 1953, t. 4.
  • Zajączkowski S., Opactwo "na łęczyckim grodzie" i jego uposażenie. Przyczynek do dziejów osadnictwa dawnej ziemi łęczyckiej Rocznik Łódzki 1958, t. 1 (4).
  • Zajączkowski S., Studia nad osadnictwem dawnych ziem łęczyckiego i sieradzkiego w XII-XIV w. Uwagi i spostrzeżenia, [w: ] Studia dziejów osadnictwa 1966, t. 4.
  • Zajączkowski S., Dawne ziemie łęczycka i sieradzka w połowie XII w., Roczniki Historyczne 1963, R. 29.
  • Zajączkowski S.M., Wieś sieradzka w XII-XIII w., [w: ] Szkice z dziejów sieradzkiego, Łódź 1977.
  • Zajączkowski S.M., O lokacji wsi na prawie niemieckim w łęczyckim i sieradzkim od końca XIV w. do pocz. XVI w., Łódź 1974.
  • Zarzycka U., Rola i działalność administracyjno-polityczna rodów ziemi sieradzkiej do końca XIV w., Rocznik Łódzki 1975, t. 20 (23).